Pocztówka od Piotra C. Kowalskiego

Poczta Polska dostarczyła mi  pocztówkę. Żeby się do niej dostać musiałem rozebrać skrzynkę pocztową. Był to spory kawałek starej, sądząc po słojach,  ponad stuletniej deski, grubej na 2 cm,  o wymiarach 30 na 20 cm. Pocztówka starannie zaadresowana, prawidłowo ofrankowana, znaczki pocztowe regularne i ważne, stemple poczty wyraźne na papierowych paskach. Data nadania starannie przybita, łatwa  do odczytania. Informacja, że przesyłka priorytetowa na dwóch naklejkach. I jeszcze biało czerwona nalepka : „Produkt Polski”.  Ale znakomita kompozycja awersu i rewersu tej „pocztówki” zdradza artystę wielkiej klasy.

Na odwrocie ilustrowana historia tej deseczki. Dwujęzyczna.  Napisana tak : „Oto mały fragment z mojego największego obrazu ( 3,90  x 20, 10 m) . Nie byłoby tej pocztówki , gdyby nie było tej cholernej trąby powietrznej (2012 rok  – przypis mój). P.S. Pocztówki te są już na całym świecie , a teraz jedna z nich będzie w Komornikach.

Poczta Polska ma 461 lat. W swojej historii dostarczała miliony  przesyłek  o historycznym znaczeniu. W tym setki tysięcy dzieł sztuki. Z wieloma aferami. Ale takich pocztówek, jakie śle na cały świat Piotr C. Kowalski nie było jeszcze. To dzieła sztuki przesyłane dziś  pocztą. 

Wiele było w przeszłości podobnych, ale nie takich. Podkreślam  –  nie takich pocztówek! . W historii pocztówek , a jest taka dyscyplina kolekcjonerska i muzealna – nie widziałem podobnej. Piotr C, Kowalski jest mistrzem marketingu. Chylę głowę, jako autor „Marketing na rynku sztuki” , artykułu opublikowanego w listopadzie 1979 roku w miesięczniku „Sztuka”.

Piotr C.  Kowalski  jest jednym z  pierwszych artystów dziś. Granice nie mają znaczenia. W Polsce, Europie … w ogóle dziś. Urodził się w 1951 roku w Mieszkowie już  jako artysta. Studia na poznańskiej uczelni sztuk przepięknych  większej krzywdy mu w życiu nie zrobiły. Zresztą  jest tam dziś profesorem.

A propos: w „Krytyce czystego rozumu” Kant zastanawiał się, co jest istotą „Das Ding an Sich”, czyli  „rzeczy samej w sobie”, czyli istoty ontologii, sztuki, życia itd. Wszędzie widzimy tylko zewnętrzność, ale nie starcza nam rozumu i cierpliwości , żeby dotrzeć do sedna, do jądra sztuki. Oglądajcie Piotra C. Kowalskiego. Zapraszam zatem do ABC Gallery przy ul. Koszalińskiej 15, gdzie Katarzyna Jankowiak – Gumna i Marta Smolińska  prezentują wystawę „Kraina pieczonych gołąbków”. Tam jest też Piotr C. Kowalski



Dodaj komentarz