Ptak Warsaw Expo. Nieautoryzowane targi. Marketingowa ściema

Targi w Nadarzynie, zwane szumnie Ptak Warsaw Expo, przegrały w Sądzie sprawę z powództwa  Międzynarodowych Targów Poznańskich (chwała im za to),  że w swojej działalności promocyjnej kłamią. Kłamały od początku i nadal, mimo wyroku, kłamią.

Nieuczciwa konkurencja na polskim rynku targowym to zmora, która te  targi w końcu zniszczy. Zawiść jest naszą cechą  narodową, o czym pisał w 1939 roku znakomity historyk, prof. Henryk Łowmiański (1898 – 1984) w „Cechach moralnych narodu polskiego”.

Ptak Book Show 2018

Pamiętam, kiedy w 1989 roku wybuchł  w kraju wulkan targowy, to cały handel organizowany w salkach katechetycznych i salach gimnastycznych nazywano „międzynarodowymi  targi spożywczymi  lub odzieżowymi” i z reguły były to trzecie, co najwyżej drugie międzynarodowe targi z kolei…

Ale co się wybacza nowicjuszom nie może ujść  bezkarnie Ptakom i innym ptakopodobnym. To, co się działo wokół tegorocznych, najlepszych w kraju Międzynarodowych Targów Książki w Krakowie przekracza wszelkie normy etyczne. I wiadomo, kto to finansował i nakręcał.

Wydział Gospodarczy Sądu  Okręgowego  w Łodzi wydał wyrok w sprawie nieuczciwej konkurencji stosowanej przez firmę PTAK S.A. W roku 2015 spółka twierdziła, że organizowane przez nią targi Warsaw Moto Show są największe w Polsce. Sąd ocenił, że te informacje są nieprawdziwe. Doszło do znacznego zawyżenia powierzchni ekspozycyjnej i liczby zwiedzających. Sąd zakazał nieuczciwej firmie posługiwanie się fałszywymi informacjami w reklamach i zażądał wycofania nieprawdziwych i dezinformujących twierdzeń ze wszystkich stron i serwisów internetowych.

Sprawdziłem na stronach firmowych Ptaka. Nie dość, że nie wycofał, ale nadal wszystko u Ptaka jest pierwsze, największe i najważniejsze. A przy okazji – na stronie „Ptak Warsaw Expo praca i opinie” zamieszczono mój tekst z expovortalu z 8 sierpnia 2017 roku. Tekst nie miał autora ani źródła.

Cytuję fragmenty ( tytuł zachowany) ku pamięci:

Ptak Book Show wystawa

„Marketing jest sztuką wyrafinowanej manipulacji. Jesteśmy w tym wyszkoleni i doskonale wiemy, kto i w jaki sposób próbuje nas zmanipulować. Jak pokazują ostatnie badania w zakresie neuromarketingu –  jednak  każda niewiarygodna perswazja wywołuje w nas agresywną niechęć . Oczywiste kłamstwo, widoczne gołym okiem, jest prymitywną propagandą, czego bardzo nie lubimy. (…)
Właśnie pracuję nad ankietami z sondażu wśród polskich wystawców targowych, które zebrano na przełomie roku…
Przede wszystkim okazało się, że zdecydowana większość ankietowanych wystawców krytycznie oceniła targi w Nadarzynie, a przy okazji też moje teksty promocyjne o ptak warsaw expo

Za „bezczelne wciskanie kitu” uznano , że PWE jest godną zaufania firmą, skoro jako firma targowa nie jest w ogóle zarejestrowana (wypowiedź z ubiegłego roku). W sprawie PWE najliczniejsze wypowiedzi dotyczyły wad technicznych pawilonów w Nadarzynie oraz mankamentów organizacyjnych. Sprawdziłem na stronie firmowej PWE. Można tam przeczytać, że: warsaw expo zostało stworzone z myślą o najbardziej wymagających wystawcach, którzy  cenią przede wszystkim jakość i innowacyjność obiektu. To jest miejsce przygotowane do obsługi najtrudniejszych technicznie wydarzeń. To jest możliwe dzięki doskonałym rozwiązaniom technicznym oraz nowoczesnej technologii, jaka została zastosowana podczas projektowania obiektu.

W Polsce prawie wszystkie ośrodki targowe mają nowoczesną architekturę i infrastrukturę dedykowaną specjalnie targom…

Ptak Book Show 2018

W Nadarzynie wszystko jest fikcją. Na przykład zaproszenia na imprezy targowe w Nadarzynie podpisuje niejaki  Jerzy Romański, prezes OFSKiP. Konia z rzędem temu, kto rozszyfruje ten skrót. Organizacja równie fikcyjna jak jej szef. I jak ma przyciągać wystawców?

ptak warsaw expo nie ma twarzy i niezbędnej na rynku targowym autoryzacji. Mają taką osobową, podmiotową twarz ośrodki targowe w Poznaniu, Krakowie, Kielcach, Łodzi, Gdańsku… Przez jakiś czas twarzą PWE był wizerunek Tomasza Raczyńskiego. Nie budził zaufania, o czym przekonałem się osobiście.

Targi w Nadarzynie to przypadek kuriozalny  na krajowym rynku. Ale kto bogatemu zabroni ? W grudniu ubiegłego roku jeden z dyrektorów ds. targów w Nadarzynie zapytał mnie: „Czy w Poznaniu są też targi?” Taką tam maja wiedzę  o targach.”

W kwietniu wybrałem się do Nadarzyna na  Warsaw Book Show , czyli ”niepowtarzalne wydarzenie promujące czytelnictwo oraz integrujące środowisko autorów, wydawców i miłośników książek (…)Program czterodniowego festiwalu pod hasłem „Wielkie czytanie” wypełnią spotkania z popularnymi autorami, aktorami, animatorami kultury, gwiazdami mediów, warsztaty, prelekcje, panele dyskusyjne, gry czytelnicze i zabawy literackie(…) Wydawcy zaprezentują swoją ofertę w specjalnie zaaranżowanych strefach: literackiej, historycznej, lifestylowej, dziecięcej, kryminału i sensacji, komiksowej, edukacyjnej, gier i multimediów, blogerów, antykwarycznej, płyt winylowych i outletowej.”

Byłem, widziałem, sfotografowałem. Sprawdzałem przez  dwa dni. Niczego z tej zapowiedzi nie było i nic takiego nie  zdarzyło się. Było zaledwie  siedmiu wydawców i w porywach siedemnastu zabłąkanych zwiedzających. Wzorcowa prawda o wydarzeniach w Nadarzynie, bo targami trudno to nazwać. Co widać na zdjęciach.

Foto archiwum redakcji

Dodaj komentarz