W najbliższy piątek metafizyczna wystawa Andrzeja Okińczyca

Andrzej Okińczyc urodził się w 1949 roku w Poznaniu, w 1973 ukończył poznańską PWSSP, dziś Uniwersytet Artystyczny, gdzie    do 1987 roku prowadził pracownię rysunku. Ta metryczka na wstępie jest ważna dla ogarnięcia rodowodu artystycznego Andrzeja Okińczyca, artysty osobnego, wybitnego, twórcę oryginalnej jakości sztuki, autora wizualizacji, której przed nim nie było. Jest jedynym, którego nie da się wpisać w żadną modę artystyczną, w żaden trend, nurt i styl.

Joanna Dziubkowa przy okazji spotkania z artystą w Łazienkach Królewskich w 2015 roku z cyklu  „Kim jest artysta” pisała :

Andrzej Okińczyc to najwybitniejszy współczesny polski malarz portretów, twórca monumentalnych obrazów trójwymiarowych oraz ceniony autor wystawienniczych aranżacji sztuki dzisiejszej i dawnej. Obecnie tworzy obiekty z pogranicza płaskorzeźby i malarstwa. Uprawia również portret oraz przygotowuje aranżacje wystaw sztuki. Swój dorobek prezentował w prestiżowych galeriach i muzeach na blisko czterdziestu wystawach indywidualnych w kraju i za granicą…

Kilkanaście ostatnich lat w twórczości Andrzeja Okińczyca pokazuje jak umowne są tradycyjne podziały funkcjonujące           w sztuce. Na cykle Draperii, Parawanów, Pejzaży, Schodów czy Lawy składają się monumentalne, trójwymiarowe, ponad dwumetrowe kompozycje tworzone własną techniką, sytuujące się między tradycyjnym obrazem sztalugowym a reliefem lub płaskorzeźbą.

Obecne obrazy pobudzają wyobraźnię, działają na emocje, naruszają tabu. Są antyestetyczne w skojarzeniach, choć w formie spokojne, powściągliwe, niektóre wręcz sterylne, zmierzające ku abstrakcji. Artysta wyważa granice dobrego smaku: ich niewielki      w porównaniu z poprzednimi pracami kształt zbliżony jest do kwadratu, bebechowatość nie zalewa widza, nie zakłóca refleksyjnego przesłania o delikatności cielesnej powłoki i jej tajemnicach. Symbol pozostaje po stronie sztuki.

Joanna Dziubkowa nie mogła jeszcze znać nowego cyklu Okińczyca zwanego przez artystę „brzuchami”.          To wielkie wstrząśnienie dla widza i metafizyczne przeżycie…

 


Zapraszamy na jednodniową wystawę w piątek, 16 listopada, do Poznania ul. Bukowska 177

 

Tytuły prac:

,,Studium 15″, 2016, techn. własna, 60 x 60cm
,,Studium 14, 2015, techn. własna, 60 x 60cm
,,Studium 13, 2015, techn. własna, 60 x 60cm

Plakat: Marcin Markowski

Dodaj komentarz