Global Expo w Warszawie

Na targowej mapie stolicy pojawił się nowy ośrodek targowy – Centrum Targowo-Kongresowe Global Expo. To ogromne wyzwanie dla polskiego, a zwłaszcza warszawskiego rynku targowego. Szczególnie w tej chwili, kiedy etos targowy nie jest powszechnie  przestrzegany a  zainteresowanie targami słabnie.

Warszawa jest drugim, po Poznaniu, ośrodkiem targowym, ale jak dotąd – nie ma szczęścia do targów. A powinna, bo właśnie tutaj w 1821 roku, naówczas w zaborze rosyjskim, odbyła się pierwsza na ziemiach polskich Wystawa Rolniczo – Przemysłowa. Co prawda z carskiego dekretu, ale z biegiem czasu te wystawy  zostały całkowicie opanowane przez Polaków. W zaborach austriackim i pruskim  organizacja polskich  targów była od początku naszym dziełem, choć zaczęły się znacznie później. We Lwowie w 1849, w Poznaniu w 1850 roku.

Do września 2001 roku, kiedy otwarto Expo XXI, Warszawa była jedyną stolicą w Europie, poza albańską Tiraną, w której nie było ośrodka targowego z prawdziwego zdarzenia. Zjawisko paradoksalne, ponieważ właśnie w stolicy była najliczniejsza kadra wysokiej klasy specjalistów targowych, pracowników ministerstw i central handlu zagranicznego, którzy objeżdżali wszystkie targi europejskie i najważniejsze targi na świecie. I zawsze narzekali, że muszą przyjeżdżać do Poznania, na dwa tygodnie, bo tyle trwały Międzynarodowe Targi Poznańskie.

Kiedy na początku lat dziewięćdziesiątych zaczęły pojawiać się w stolicy liczne  firmy targowe, okazało się, że w Warszawie  nie ma gdzie urządzać targów, choć imprez targowych było tu najwięcej w kraju. Pamiętam ogromne namioty na Polu Mokotowskim, tłumy zwiedzających i koszmarne błoto. Pałac Kultury najmniej nadawał się do organizacji targów, choć poza Międzynarodowymi Targami Książki, które odbywały się tam przez 55 lat, urządzano w PK liczne imprezy targowe. W 1976 roku z inicjatywy premiera Piotra Jaroszewicza rząd PRL podjął nawet  decyzję o budowie wielkich targów na Polu Mokotowskim, ale nic z tego nie wyszło.

Centrum Targowo-Kongresowe Global Expo w Warszawie ma  dużo wolnego miejsca na rynku targowym.  Ma też  szansę być wiodącym ośrodkiem w stolicy, a nawet jej  targową ikoną, bo Expo XXI i Nadarzyn w krajowym rankingu targowym nie liczą się.

Jak zapewnia operator – Global Expo to najnowocześniejszy obiekt targowo-eventowy w  Warszawie i jeden z największych tego typu w Polsce. Powstał w ramach rewitalizacji części dawnych terenów FSO na Żeraniu i łączy surowy, poprzemysłowy design z innowacyjnymi rozwiązaniami. Największa w stolicy hala wystawiennicza pod jednym dachem, unikatowa kombinacja parametrów technicznych i zachowane funkcjonalne elementy dawnej fabryki na terenie obiektu stwarzają niemal nieograniczone możliwości w zakresie organizacji różnego rodzaju imprez, nawet takich, które dotychczas nie mieściły się w budynkach. Atutem obiektu będzie też piętro konferencyjne z dużą salą eventową i salami konferencyjnymi przeznaczonymi na mniejsze spotkania, a także infrastruktura towarzysząca, w tym zaplecze cateringowe, restauracja na 300 miejsc czy parking dla 1400 aut. Global Expo jest zlokalizowane przy najruchliwszym węźle komunikacyjnym Warszawy, w centrum miasta, przy skrzyżowaniu Trasy Toruńskiej S8 i ul. Modlińskiej, ,zapewniając dogodny dojazd z każdej części miasta. Obiektem zarządza doświadczony operator – Centrum Targowo-Kongresowe.

Przepisuję na odpowiedzialność Global Expo, bo nie jestem pewien czy wszystko jest dokładnie tak, jak napisano w prospekcie. Ale wiem na pewno, że najnowocześniejsze pawilony i piękna architektura nie robią jeszcze targów.  To tylko miejsce, przestrzeń, w której mogą zagnieździć się wystawcy, którzy zwabią zaciekawioną z różnych powodów publiczność. Bo o jakości targów decyduje właśnie publiczność, z którą należy być w nieustannym kontakcie. Wiarygodność i zaufanie to najważniejsze atuty targów. Ale to już targowe know -how.

Byłem na otwarciu wielu nowych, zawsze najnowocześniejszych, pawilonów targowych i nie we wszystkich obywają się jeszcze targi.

Za kilka dni, 21 listopada, w Global Expo odbędą się dziesiąte targi flotowe  Fleet Market 2018. Podczas imprezy zaprezentowanych zostanie blisko 200 samochodów osobowych i dostawczych przeznaczonych dla biznesu, w tym auta luksusowe z segmentu premium i ekologiczne z napędem elektrycznym lub hybrydowym. Nie zabraknie też motoryzacyjnych premier. Organizatorzy zachęcają, że pierwszy raz  w Polsce zostaną pokazane Audi Q3, Fordy Focus Active i Transit Custom Hybrid, Hyundai i30 Fastback N, Jeepy Cherokee i Renegade, KIA ProCeed, Lexusy ES i UX, Peugeot Partner VAN, Renault Kadjar, SEAT Tarraco, Skoda Fabia Monte Carlo, Toyoty Camry i Corolla Touring Sports, Volkswageny e-Crafter i T-Cross, Volvo V60 oraz ZD D2S.

 

Dodaj komentarz