Hommage à Leonardo da Vinci

Powyżej: Słowiańska Mona Lisa III 2017

Autor: Andrzej Haegenbarth

Pięćset lat temu (2 maja 1519 roku) zmarł geniusz wszechczasów za którego uznawany jest Leonardo da Vinci – malarz, filozof, mechanik, wynalazca, biolog, anatom, rzeźbiarz. Z okazji tej okrągłej rocznicy przygotowano, przede wszystkim we Włoszech, wiele wydarzeń: wystaw, sympozjów, wirtualnych pokazów i okolicznościowych wydawnictw.

Współczesna Mona Lisa, 2016

Będą to imprezy rozmaitej wielkości i znaczenia. Od pokazu w Museo Leonardiano w Vinci szkicu góry Montalbano z 1473 roku, uznawanego za najstarszy rysunek krajobrazu  w Europie, wypożyczonego z Uffizi, poprzez wystawienie „Codexu Leicester”, studium o wodzie, blasku księżyca i planecie Ziemi ilustrowane wieloma szkicami we wspomnianym muzeum we Florencji aż po największe wystawy w Londynie (200 rysunków z królewskiej kolekcji) i Paryżu (obrazy mistrza, łącznie z olejem „Salvator mundi”). Warto wiedzieć, że właścicielem kodeksu Leicester jest Bill Gates., który kupił go w 1994 r. za 30,8 mln dolarów, a obrazu Chrystus Zbawiciel świata muzeum w Abu Zabi, stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, kupionego na aukcji w nowojorskim Christie’s w 2017 roku za 450 mln dolarów.

Spośród  innych wystaw na pewno duże zainteresowanie wzbudzi pełnowymiarowa kopia „Ostatniej wieczerzy” (460 × 880 cm) z ok. 1520 roku, której głównym wykonawcą był Gianpietrino. Obraz ma zamiar zaprezentować w maju, w budynku Burlington Gardens Londyńska Królewska Akademia Sztuki. Ta kompozycja będzie z pewnością chętnie oglądana, bo wzorowano się na niej podczas poprzedniej renowacji oryginalnego fresku, który, jak wiadomo, jest w bardzo kiepskim stanie. Jeśli ktoś będzie latem w Mediolanie, może obejrzeć to malowidło oraz od 2 maja otwartą Salę delle Asse na Zamku Sforzów z odrestaurowaną dekoracją Leonarda o motywach roślinnych.

Słowiańska Mona Lisa I, 2017

Do obchodów rocznicy genialnego Włocha włącza się również w skromnym zakresie niżej podpisany. W planowanych w tym roku wystawach indywidualnych mam zamiar wydzielić dwie grafiki oraz tryptyk jako wyraz najwyższego szacunku i uznania dla talentów wybitnego człowieka renesansu. W moich pracach dominuje nawiązanie do Leonardowskiej Mona Lisy. Modelkami są dwie współczesne, kilkunastoletnie dziewczyny, a więc młodsze od Lisy di Antonmarii Gherardini del Giocondo, która w 1503 roku, domniemanej daty rozpoczęcia słynnego portretu miała 23 lata. Była stateczną florencką mieszczką, matką dwóch synów. Zależało mi nie tyle na współczesnym odtworzeniu portretu Leonarda, lecz na uchwyceniu poprzez zewnętrzność wnętrza portretowanych kobiet. Mona mistrza jest znakomicie centralnie wkomponowana w górski pejzaż. Jest integralną, nieco zamgloną, a więc niezbyt ostrą z powody sfumato i spękanego na całej powierzchni werniksu, częścią kompozycji. Właściwie nie wiadomo jak wyglądał ten słynny obraz w chwili powstania. Obecnie jest przyciemniony z powodu upływu czasu i żółknięcia ochronnej warstwy werniksu.

Natomiast w mojej „włoskiej” wersji  Giocondy postać usytuowana po prawej stronie pejzażu, jest wyrazista, wręcz wybija się z tła. Uwagę zwracają oświetlone górnym światłem twarz, dekolt i dłonie. W obu pracach „włoskiej” i „słowiańskiej”, w której dziewczyna w naturalny sposób pozuje ulicznemu malarzowi, nie ma znaczenia strój obu modelek, ubranych w ciemne koszule, a zatem jeszcze skromniej niż modelka Leonarda, lecz ich uroda i niewymuszony wdzięk. Pierwsza praca poprzez pozę modelki i tło wprost nawiązuje do pierwowzoru. Druga, czyli słowiańska, została „uchwycona” przeze mnie na ulicy podczas pozowania malarzowi. Siedzi swobodnie na składanym krześle i uśmiecha się do malarza i gapiów. Nie miałem możliwości ustawienia pozy. Moje działanie polegało na wykadrowaniu wybranych ujęć i zamalowaniu myszką nieciekawego tła. Ten zabieg sprawił, że dziewczyna stała się najważniejszym elementem przedstawienia i została słowiańską wersją Mona Lisy.

iW omawianym zestawie chyba najciekawszą kompozycją jest „Mona z Dawidem” pochodząca z cyklu „Niebieskie”? W tej postmodernistycznej pracy przenikają się i mieszają przedstawienia realistyczne (dziewczyny i kopii rzeźby Dawida Michała Anioła, której oryginał zwany ówcześnie „marmurowym olbrzymem” mierzy 517 cm i waży około 18 ton) z odbiciami i wizerunkami współczesnej Mona Lisy. Ta praca za pomocą wybranego sposobu obrazowania nawiązuje dialog z tradycją wielkiej sztuki, a konkretnie z dwoma wybitnymi osiągnięciami mistrzów renesansu, legendarnym obrazem Leonarda da Vinci i rzeźbą Michała Anioła. Warto wiedzieć, że kiedy posąg „Dawid” 8 lipca 1504 roku stanął na cokole przed głównym wejściem do Palazzo Vecchio Leonardo malował najsłynniejszy obecnie obraz świata i pracował na kartonem „Bitwy pod Anghiari”. Tą kompozycją miał konkurować z freskiem Michała Anioła „Bitwa pod Casciną”. Oba obrazy nie zostały ukończone.

Mona-z-Dawidem.-Z-cyklu-Niebieskie

O rzeźbie Dawida i portrecie Lisy del Giocondo tak pisał w cenionej biografii „Leonardo da Vinci. Lot wyobraźni” Charles Nicholl: „Te dwa słynne dzieła uosabiają dwa typy renesansowej umysłowości: wielkiej i oszałamiająco pewnej siebie oraz opanowanej, introwertycznej i niepojętej”.

                                                                                                              

1
Dodaj komentarz

Krzysztof

Ciekawy jak zwykle artykuł Andrzeju 🙂 Pozdrawiam i czekam na następne 🙂