Artykuł Trzy Marie u grobu pochodzi z serwisu Expovortal.
]]>Duccio di Buoninsegna (1260 – 1318)
Ten obraz namalował znakomity malarz włoski Duccio dla katedry w Sienie. Arcydzieło! Jest to jeden z obrazów poświęconych zmartwychwstaniu Jezusa. Artysta dokładnie i szczegółowo namalował, co się działo po zmartwychwstaniu.
Podobnie jak w innych obrazach tego mistrza – Trzy Marie u grobu opierają się na przekazie ewangelicznym. Jak zapisał św. Marek: ” Gdy minął szabat, Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba i Salome nakupiły wonności, żeby pójść namaścić Jezusa. Wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia przyszły do grobu (…) i ujrzały młodzieńca, siedzącego po prawej stronie, ubranego w białą szatę i bardzo się przestraszyły. Lecz on rzekł do nich: „Nie bójcie się! Szukacie Jezusa z Nazaretu, ukrzyżowanego. Powstał, nie ma Go tu”. (Mk 16,1 – 6)
Obraz Duccia ma bardzo prostą, znana z innych ikon kompozycję. Z tej pozornie prostej sceny emanuje napięcie widoczne w spojrzeniach łączących wszystkie cztery namalowane postacie. Gest dłoni anioła kierującego uwagę ku pustemu grobowi wyraża słowa radosnej nowiny: „Nie ma go tutaj. Zmartwychwstał”. (Łk24,6.Oremus)

Trzy Marie u grobu Duccio di Buoninsegna z XIII wieku to nie jedyne trzy Marie w historii malarstwa. Zabytkowa ikona z przedstawieniem „Trzech Marii u grobu” skradziona ze zbiorów Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie wróciła po ponad 30 latach do Polski.
Datowana na XVI wiek ikona ukazująca „Trzy Marie u grobu”, wykonana w technice tempery jajecznej na desce, została skradziona z Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie przez nieznanych sprawców w grudniu 1990 roku wraz z 28 innymi ikonami. Obiekty zarejestrowano w prowadzonym przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego krajowym wykazie zabytków skradzionych i wywiezionych za granicę niezgodnie z prawem.
W grudniu 2021 roku pracownik Wydziału ds. Restytucji Dóbr Kultury w MKiDN rozpoznał skradzioną ikonę w katalogu zakończonej aukcji ikon rosyjskich i greckich w Düsseldorfie. Wykorzystując system informacji o rynku wewnętrznym Unii Europejskiej, tzw. system IMI, polskie ministerstwo zwróciło się w sprawie ikony do Ministerstwa Kultury i Nauki Nadrenii Północnej-Westfalii. W odpowiedzi strona niemiecka potwierdziła, że jest to poszukiwane przez Polskę dzieło sztuki, a dom aukcyjny z Düsseldorfu wyraża gotowość zwrotu obiektu. Jednocześnie Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie zweryfikowało tożsamości ikony w oparciu o posiadane dokumenty oraz materiał fotograficzny.
Niemiecki dom aukcyjny przekazał ikonę Polsce. To druga ikona ze zbioru 29 ikon skradzionych ponad 30 lat temu z Olsztyna, którą udało się odzyskać. Pierwszą była ikona z przedstawieniem Michała Archanioła datowana na XVII/XVIII wiek, odnaleziona w Muzeum Ikon w Recklinghausen w Nadrenii Północnej-Westfalii w Niemczech latem 2020 roku. Wróciła ona do Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie w grudniu 2021.
Artykuł Trzy Marie u grobu pochodzi z serwisu Expovortal.
]]>Artykuł Stwórz własną okładkę! pochodzi z serwisu Expovortal.
]]>Mówi się: „Nie oceniaj książki po okładce”. Jeśli jednak pozbawimy to powiedzenie metaforycznego znaczenia, z pewnością stwierdzimy, że okładka jest integralną częścią całej książki. Podczas warsztatów plastycznych uczestnicy będą mogli dać upust swojej wyobraźni, wcielić się w projektantów i stworzyć okładkę do swojej ulubionej lub wymarzonej książki! Członkowie Koła Edytorów Trantiputl, działającego na Wydziale Filologii Polskiej i Klasycznej UAM, wprowadzą uczestników zajęć w świat okładek i pomogą zrealizować twórcze wizje uczestników, tak by powstały piękne i oryginalne projekty.
Powtarzam, co pisałem w 2019 roku: Czytelnicza publiczność doczekała się , że w stolicy Wielkopolski odbędą się Poznańskie Targi Książki. Największy w Polsce potencjał wystawienniczy, jakim dysponują Międzynarodowe Targi Poznańskie, zostanie wykorzystany do promocji książki i czytelnictwa na szeroka skalę. I tak jest do dziś.

Stoisko wydawnicze Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu tradycyjnie należy do najciekawszych spośród 170 ekspozycji.
Słabo już pamiętam pierwsze powojenne targi książki w Poznaniu w 1957 roku. Zagrabiła je stolica, żeby państwowa Ars Polona mogła od 1958 roku urządzać w Pałacu Kultury i Nauki im. Józefa Stalina Międzynarodowe Targi Książki. Wówczas były to trzecie w Europie, po Lipsku i Moskwie, bo ta zachodnia część Europy, z Frankfurtem na czele, nie liczyła się w statystycznej propagandzie.
Znam wszystkie Targi Książki w Polsce Od 1970 roku wystawałem w kilkugodzinnej kolejce, żeby dostać się Do Pałacu Kultury na targowisko książki. Do dziś mam zakupione tam książki, choć sprzedaży nie było na tych targach…
Ale pól wieku później historia się zmieniła. W 2011 roku prywatny Murator wyeliminował z rynku książki Ars Polona, niezbyt elegancko, mówiąc łagodnie, żeby potem podjąć próbę zawłaszczenia całym targowym rynkiem książki w Polsce. Nie udało się. Bywam na wszystkich targach książki w Polce. Do dziś.
Potter Stewart, sędzia Sadu Najwyższego Stanów Zjednoczonych powiedział, że umiemy poznać książkę, kiedy ją widzimy. Po to właśnie organizuje się targi książki.
Z natury rzeczy targi książki to przede wszystkim targi rodzinne. Każdy znajdzie tam coś dla siebie.
Targi książki to nie tylko spotkania. To przede wszystkim zakupy! Czytelnicy polują na najlepsze okazje na licznych stoiskach wystawców, korzystając ze specjalnych targowych rabatów i obniżek. To okazja do zakupu książek w atrakcyjnych cenach.
Zapraszamy;
Poznańskie Targi Książki
Międzynarodowe Targi Poznańskie, ul. Głogowska 14
Strefa warsztatowa w pawilonie 7
Termin warsztatów: 11.03.2023 (sobota), g. 11:00 oraz g. 15:30 (Uwaga! Każdy z warsztatów jest osobnym wydarzeniem).
WSTĘP WOLNY
Artykuł Stwórz własną okładkę! pochodzi z serwisu Expovortal.
]]>Artykuł Terezin. Kultura pamięci. pochodzi z serwisu Expovortal.
]]>Zdjęcie: Paweł Dias. 60. rocznica wyzwolenia Auschwitz. Pamatnik ticha Bubny.
Zdjęcia dokumentujące 30 lat pamięci o Holokauście są punktem kulminacyjnym wydarzeń upamiętniających 80. rocznicę deportacji Żydów z Czech i Moraw do getta w Terezinie.
Pierwszy transport czeskich Żydów opuścił stację kolejową Bubny w praskiej dzielnicy Holešovice 16 października 1941 r., a getto w Terezinie powstało 24 listopada 1941 r.
Jednym z głównych wydarzeń jest wystawa zdjęć nieżyjącego już fotografa Pavla Diasa „Fragment – Wspomnienia na przyszłość” (Torzo – Vzpomínky pro budoucnost). Wystawa czynna będzie od 13 października do 28 listopada w Domu Czarnej Madonny (Dům U Černé Matky Boží), w pobliżu Rynku Starego Miasta.

Dias zmarł 19 kwietnia 2021 r. Przez ponad 30 lat dokumentował wydarzenia w gettach i obozach koncentracyjnych. Jego zdjęcia dokumentują fundamentalną zmianę jaka zaszła w kulturze pamięci tamtych czasów. Dziadek Diasa przeżył Holokaust. Dias, pochodzący z Brna, był pierwszym absolwentem programu fotograficznego w FAMU.
Będą też konferencje, dyskusje, wykłady, koncerty, wystawy i spotkania pełne szacunku. Memoriał Ciszy odbędzie swój tradycyjny happening przeciwko biernemu oglądaniu stacji kolejowej Bubny. Na festiwalu Eternal Hope odbędzie się koncert galowy izraelskich artystów z wierszami.
Teatr Estates 7 listopada zaprezentuje operę „Brundibár”, wystawioną przez zespół Praskiej Opery Dziecięcej. Opera kompozytora Hansa Krásy była kilkakrotnie wykonywana przez dzieci w Terezinie, m.in. dla wizytującej delegacji Czerwonego Krzyża.
Weber, Ullmann i Krása zostali zabici w Auschwitz po tym, jak po raz pierwszy przeszli przez Terezin. Przypadkowo historia muzyków i artystów w Terezinie jest teraz przekształcana w film z wykorzystaniem autentycznych lokalizacji.
Program muzyczny kompozytorów terezińskich Pavla Haasa. Viktor Ullmann i Gideon Klein odbędzie się 24 października w Operze Narodowej.
Program zakończy się 24 listopada, kiedy to odbędzie się symboliczny marsz ze świecami z Bohušovic do Terezina śladami pierwszego transportu do getta. Symbol światła zostanie przeniesiony kilka dni później na tradycyjne święto Chanuki, kiedy świąteczne świece zostaną zapalone w wielu ważnych miejscach pamięci. Pierwszy z nich będzie symbolicznie po raz trzeci na stacji kolejowej Bubny.

Między 16 października a 3 listopada 1941 r. pięć transportów opuściło Pragę do getta w Łodzi, a 16 listopada transport z Brna do getta w Mińsku na Białorusi. Potem Niemieckie zdecydowali, że Żydzi zostaną wysłani do getta w Protektoracie Czech i Moraw. Wybrano dawne wojskowe miasto forteczne Terezín.
Historia getta w Terezinie rozpoczęła się od Aufbaukommando (AK-I), grupy 342 żydowskich robotników, którzy mieli doświadczenie budowlane. Przebudowę Terezina rozpoczęto 24 listopada 1941 roku. Grupie powiedziano, że jest to zadanie tymczasowe i będą mogli wrócić do domu po kilku dniach, ale zamiast tego stali się pierwszymi więźniami getta.
Łącznie 140 000 osób przybyło do Terezina w transportach, a ponad 15 000 przybyło w przymusowych marszach pod koniec II wojny światowej. Największą grupę deportowanych, ponad 70 tysięcy, stanowili Żydzi z Czech i Moraw.
Transporty pochodziły również ze Słowacji, Niemiec, Węgier, Austrii i Danii. Wielu więźniów zostało ostatecznie wysłanych do Auschwitz lub innych obozów, gdzie zostali zabici lub zmarli z powodu chorób. Uważa się, że tylko 23 000 mieszkańców Terezina przetrwało do końca wojny.
Organizatorami obchodów są m.in. Pomnik Ciszy, Pomnik Terezina, Muzeum Żydowskie, Inicjatywa Terezińska, Federacja Gmin Żydowskich, Uniwersytet Masaryka, Fundusz Wieczysty Arnošta Lustiga, Fundusz Wieczysty Holokaustu, Opera Teatru Narodowego, Muzeum Sztuki Użytkowej w Pradze i Wieczna nadzieja.
Pozostałe zdjęcia Paweł Dias:
1. Rocznica wyzwolenia Auschwitz
2. Auschwitz 1975
3. Auschwitz -Birkenau 1975
Artykuł Terezin. Kultura pamięci. pochodzi z serwisu Expovortal.
]]>Artykuł Stasys – rysunki refleksyjne pochodzi z serwisu Expovortal.
]]>Ze Stasysem Eidrigevičiusem poznał mnie Florian Zieliński, najpierwszy w Polsce kolekcjoner plakatu, odkrywca wielu znakomitości, czuły opiekun plakacistów.
Zieliński urządzał Stasysowi wystawy w całej Europie. Na wystawę w Berlinie Zachodnim zawiozłem Stasysa. Miał paszport bezpaństwowca. Mieszkałem z nim w hotelu, Zwróciło moja uwagę, że nigdy nie rozstawał się ze szkicownikiem. Szkicował cały czas. Pozwalał zaglądać do swoich szkiców – rysunków. Wiele z nich było już gotowymi dziełami.
W wywiadach często powtarzał : „Trzyma mnie rysunek, nić przewodnia wszystkiego, ołówek i notatnik towarzyszą mi zawsze i pozwalają usprawiedliwić się przed sobą, że czas nie idzie na marne. Staram się chwytać różne doznania, różne pomysły, wiele ich ucieka, nakładają się na inne wrażenia. Kiedy jednak wracam do moich notesów wszystko się budzi, powoli przypomina i czasami nawet po latach realizuję pewne rzeczy.”

Wystawa „Stasys – rysunki refleksyjne”, jak piszą organizatorzy, prezentuje fragment twórczości rysunkowej Stasysa Eidrigevičiusa – grafika, malarza, twórcy pasteli i plakatów, dla którego w litewskim Poniewieżu powstaje Centrum Sztuki Stasysa (SEAC). Jego prace były pokazywane na wielu indywidualnych wystawach w Polsce i na świecie. Artysta za pomocą swojej sztuki porusza uniwersalne problemy każdego człowieka, takie jak samotność, poczucie bezradności oraz pragnienie wolności.
„Stasys to twórca wszechstronny. W swej działalności artystycznej wypowiada się za pomocą różnych dziedzin, m.in. grafiki, rysunku, fotografii, malarstwa, performansu czy teatru. Do jednych z nich wraca, z innych rezygnuje, a niektórymi zajmuje się nieprzerwanie. Bogactwo mediów, po które sięga, bynajmniej nie powoduje, że gdzieś po drodze artysta gubi swój unikatowy język wypowiedzi. Dzieje się wręcz odwrotnie. We wszystkich jego dziełach, bez względu na to, czy są to prace malarskie, grafika, fotografia, czy przedstawienia teatralne, w bardzo wyraźny sposób uwidacznia się jego niepowtarzalny styl. Opracowując własną, oryginalną formułę wypowiedzi, pozostającą niejako na uboczu ówczesnej produkcji artystycznej, stworzył jednocześnie swój własny świat” – pisze o artyście i jego sztuce kurator wystawy Piotr Kułak.
Wszystkie, dosłownie wszystkie, utwory Stasysa Eidrigevičiusa są refleksyjne. Refleksyjność jego poetyki jest znakiem osobistym artysty.
Kiedy w lipcu 1989 roku wydawałem pierwszy numer „Art.&Business” – za radą Floriana poprosiliśmy Stasysa o projekt okładki. Projekt, który nie wszystkim się podobał, załączam. Do dziś wzbudza zainteresowanie.
Artykuł Stasys – rysunki refleksyjne pochodzi z serwisu Expovortal.
]]>Artykuł Tułaczy los pochodzi z serwisu Expovortal.
]]>Naszym biblijnym praojcem jest Abram, nazwany przez Żydów Abrahamem a w świecie muzułmańskim Ibrahimem. Żył ok. II tysiąclecia p.n.e. Abraham wedle przekazów biblijnych jest praojcem narodu arabskiego, żydowskiego , Edomitów i innych. Nazywany jest ojcem narodów, które wyznają trzy wielkie religie: judaizm, chrześcijaństwo i islam.
Z woli Boga opuścił rodzinne miasto Ur w Mezopotamii, aby udać się do Kanaan w Palestynie, która była Ziemią Obiecaną. Abraham był kupcem karawannym i kiedy w Ur zrobiło się niespokojnie i biednie – opuścił to miasto. Ponad cztery tysiące lat później, wiosną tego roku, odwiedził to miasto papież Franciszek. Też pielgrzym.

Od Ur do Usnarza Górnego , między Polską a Białorusią, rozgrywa się kolejny dramat uchodźczy.
Mówi o tym Andrzej Okińczyc w dwóch kanonicznych dziełach „W imię Boga jedynego” i „ W stronę lepszego świata”.
„W stronę lepszego świata”jest ostatnim dziełem Andrzeja Okińczyca, wybitnego artysty i myśliciela zarazem. Wystawiane było w Centrum Kultury ZAMEK w Poznaniu w marcu tego roku. Inspiracją był dramat uchodźców w obozie Moria na wyspie Lesbos. Obóz spłonął na początku września 2020 roku. Dziś dramat uchodźców pisze nowe rozdziały, właśnie teraz na granicy polsko – białoruskiej, w Usnarzu Górnym.
Trwa najgorszy kryzys uchodźczy od zakończenia II wojny światowej. Tylko w 2016 roku ponad 65 mln ludzi zostało uchodźcami. To 170% populacji całej Polski.
W rzeźbie Okińczyca tą lepszą stroną świata są zasieki z drutu kolczastego, zardzewiałego, gdzie zachowały się resztki ludzkiego odzienia: but, rękawiczka, skrawki bielizny i koszuli. Wszystko jest prawdziwe. Tak, jak prawdziwe są ocalałe z obozu Moria spalone zasieki, które więziły Afgańczyków, Syryjczyków, Irakijczyków, Irańczyków i innych uchodźców różnych narodowości.

„W stronę lepszego świata” jest rzeźbą, która stała się emblematem cywilizacyjnej porażki Europy. Z jedną różnicą: obozy na Lesbos (również w Izraelu w okupowanej Palestynie) otoczone są trzema rzędami „natowskiego” drutu ostrzowego, który jest niezniszczalny i wyposażony w nożyki z blach, ostre jak żyletki. Dokładnie takie, jakie na granicy z Białorusią, na długości ponad 130 km, układa wojsko polskie.
Te zasieki, które produkuje hiszpańska firma ESF stanowią dziś wrota do Europy. Tej Europy, gdzie narodził się nasz nowoczesny świat. To na tym kontynencie pojawiły się wartości z czasem uznane za uniwersalne, jak wolność, równość, sprawiedliwość, tolerancja, krytycyzm i solidarność. Dlaczego zatem ta chrześcijańska Europa tak zdecydowanie broni swoich granic? Dlaczego nie jest gotowa na przyjęcie uchodźców? Wszak chrześcijaństwo jest religią uchodźców. I chrześcijaństwo jest pierwszym filarem PiSu.
Okińczyc jest artystą rozpoznawalnym i kontrowersyjnym.. Wie, że rzeczą artysty jest wnikliwe doświadczanie świata, zwłaszcza w jego zmienności, nietrwałości i powtarzalności. Zaś wytworem sztuki powinno być dosłowne albo metaforyczne, ale zawsze konkretne i fizyczne, unaocznienie świata takim, jakim on jest.
Artykuł Tułaczy los pochodzi z serwisu Expovortal.
]]>Artykuł Wystawa i aukcja SZTUKA FANTASTYCZNA, SURREALIZM I REALIZM MAGICZNY w Desa Unicum pochodzi z serwisu Expovortal.
]]>


Artykuł Wystawa i aukcja SZTUKA FANTASTYCZNA, SURREALIZM I REALIZM MAGICZNY w Desa Unicum pochodzi z serwisu Expovortal.
]]>Artykuł DESA. Plakaty na aukcji pochodzi z serwisu Expovortal.
]]>
Wyniki aukcji sprawdź TUTAJ
Przed aukcją przeczytałem w maszynopisie znakomitą, erudycyjną i profesjonalną pracę dr. Floriana Zielińskiego pt. „Miasto – przestrzeń – plakat” . Żeby obudzić rynek sztuki potrzebna jest literatura promocyjna.
Ponad dziesięć lat wydawałem „Art&Business”, dokładając do każdego numeru, z nadzieją na uruchomienie rynku sztuki w Polsce. W pierwszym numerze „Artu”, w lipcu 1989 roku, Florian Zieliński opublikował dwa artykuły: „Rynek plakatu w Polsce” oraz „Plakat Polski : listy rankingowe”. To było ponad 30 lat temu!

Floriana Zielińskiego, najpierwszego dziś eksperta rynku plakatu poprosiłem o komentarz do aukcji:
„Rynek plakatu, nie tyle się skończył, ile się zaczął. Dawny „rynek” stał na pozbawionych kompetencji fascynatach, którzy nie mieli pojęcia, co zbierać, jakie mają być ceny. Było to o tyle możliwe, że plakaty były za darmo lub prawie za darmo. Dziś standardowy plakat kosztuje 100 zł. czyli 25 $, a plakat z górnej półki 1.000 zł. Więc teraz niekompetencja jest uśmiercana z punktu.
Dawni „kolekcjonerzy” mają dziś – jak ja – 75 lat i są na odchodnym. Nowych kolekcjonerów jest kilku, ja ich mało znam. Ale co znam, to jestem pod wrażeniem ich kompetencji. Trudno nie gratulować! Teraz to nie „kolekcjoner”, ale raczej kapitalista, od a/kapitału, b/ od capita. Konieczne oba aspekty.

Plakacistów nie ma. To jest są, ale bez zamówień, bo: dawni wydawcy jak CWF, teatry, KAW – ich nie chcą; dalej – wielcy mistrzowie się wypalili; oraz – nikt nie wie, czego od plakatu chce. Dominuje tandeta i brak kryteriów. Ludzie odwrócili się od plakatu w stronę ciułania pieniędzy, podróży, standardu wyposażenia domu , sprzętów. Charakterystyczne – znikło słowo plakacista.
Ja tyle samo plakat kocham, co go sprzedaję. Trochę jak kurwa – kocha i kasuje”.
Foto na czołówce: Siewior /Polska
Artykuł DESA. Plakaty na aukcji pochodzi z serwisu Expovortal.
]]>Artykuł Abakanowicz w Poznaniu pochodzi z serwisu Expovortal.
]]>Kuratorem tej wystawy jest Anna Borowiec. Wystawa czynna do 24 października 2021. Obejrzeć koniecznie.
„Polska. Siła obrazu” była wystawą – hołdem złożonym polskim malarzom drugiej połowy XIX i początków XX wieku. Zaprezentowano kanon polskiej sztuki, czyli zwłaszcza obrazy Jana Matejki, Artura Grottgera, Józefa Brandta, Józefa Chełmońskiego, Maksymiliana i Aleksandra Gierymskich, Jacka Malczewskiego, Ferdynanda Ruszczyca, Leona Wyczółkowskiego, Wojciecha Weissa, Witolda Wojtkiewicza, Stanisława Wyspiańskiego.

Na wystawie zebrano prawie 100 dzieł, namalowanych przez najwybitniejszych polskich twórców w latach 1840–1918, na których to obrazach patriotyczne i estetyczne wychowanie odebrało pięć pokoleń Polaków. Uczyli się własnej historii, dziedzictwa narodowego, utwierdzali w swojej tożsamości, poznawali obrazki z historii, z rodzimych obyczajów, militariów i krajobrazów. Dla niewielkiej części i tego narodu, dziś dla wszystkich, wystawa „Polska. Siła obrazu” była intelektualna konfrontacją z mitami, symbolami i alegoriami naszej pamięci historycznej.
Magdalena Abakanowicz. „Jesteśmy strukturami włóknistymi”
A teraz w kontrze do nostalgicznego, historycznego i ilustracyjnego widzenia sztuki MN w Poznaniu zaproponowało awangardową konfrontację. Przepisuję z katalogu wystawy: W styczniu 2021 roku Magdalena Abakanowicz została patronką Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, który od tej pory nosi imię artystki. Z okazji tego wydarzenia Muzeum Narodowe w Poznaniu prezentuje wystawę „Magdalena Abakanowicz. Jesteśmy strukturami włóknistymi”, koncentrującą się na pojęciu włókna, które łączy twórczość artystyczną Abakanowicz z jej działalnością pedagogiczną.\

W tytule wystawy wykorzystano cytat z wykładu, który Magdalena Abakanowicz wygłosiła w 1978 roku na Sympozjum Fiberworks w Berkley. Artystka widziała we włóknie, wcześniej traktowanym czysto użytkowo, nieskończony potencjał możliwości. Nić była dla niej podstawowym składnikiem świata organicznego – budulcem wszystkich żywych organizmów, roślin, zwierząt i ciała człowieka. Abakanowicz doprowadziła do unieważnienia myślenia o użytkowej roli tkaniny, która dotąd uznawana była za rzemiosło. Rewolta, której dokonała, pierwszy raz wystawiając swoje prace na Biennale Tkaniny w Lozannie w 1962 roku, wpłynęła zasadniczo na rozwój tej dziedziny sztuki na całym świecie. Jako pedagog poznańskiej uczelni, artystka zrewolucjonizowała dotychczasowy program nauczania tkactwa, traktując je jako autonomiczną dyscyplinę artystyczną. Stworzona przez nią Pracownia Gobelinu stała się przestrzenią otwartą na eksperyment i rozwój osobowości twórczej. Przez wiele lat zafascynowani twórczością artystki studenci przyjeżdżali do niej z całego świata, a ona zawsze zachęcała ich do własnych poszukiwań, inspirowała dyskusje i prowokowała nietypowe działania z tworzywem.
Wystawa stanowi przegląd najważniejszych realizacji i zagadnień poruszanych na przestrzeni lat w twórczości Magdaleny Abakanowicz. Otwiera ją prezentacja kilkunastu monumentalnych prac artystki wykonanych w technice tkackiej, które powstały w okresie nawiązania współpracy z poznańską uczelnią artystyczną. Jest to pierwszy w Poznaniu tak duży pokaz jej wielkoformatowych tkanin. Na dalszą część ekspozycji składają się obiekty rzeźbiarskie i wieloelementowe cykle prac będące znakiem rozpoznawczym tej twórczości, m.in. „Hurma”, „Plecy”, „Mutanty” i „Anatomia”. Uzupełnieniem wystawy jest prezentacja materiałów archiwalnych związanych z działalnością pedagogiczną Magdaleny Abakanowicz w poznańskiej PWSSP.
Abakanowicz „Nierozpoznani”. Park Cytadela w Poznaniu
Żeby przeczytać Magdalenę Abakanowicz trzeba włączyć do swoich lektur jej ekspozycje w przestrzeniach publicznych.

„Nierozpoznani” są największą plenerową realizacją Magdaleny Abakanowicz. Składają się ze 112, wysokich na ponad dwa metry, odlanych z żeliwa, antropomorficznych figur, tworzących pozornie bezładną grupę pośród otaczającego ich trawnika. Sylwetki pozbawione są głów i sprawiają wrażenie kroczących w różnych kierunkach. Według poznańskiego fotografika Macieja Kuleszy postacie przedstawione przez autorkę „mówią o fenomenie życia, poruszają problemy godności, odwagi, przetrwania, opisują dramatyczną obecność człowieka we wszechwładnej przestrzeni politycznej i technicznej obecnego świata. Są tłumem z mitu, wyłaniają się z otaczającej ich natury, z kępy drzew, ziemi, obłoków. Każdy z nich kryje w środku odmienny ślad kręgosłupa, zmierza w innym kierunku”.
Zespół zamontowano i odsłonięto w 2002. Inicjatorem powstania był prof. Jarosław Maszewski, a mecenasem Fundacja VOX-Artis. Figury wykonano w Odlewni Żeliwa w Śremie w latach 2001−2002 przy współpracy prof. Anny Goebel, Tomasza Piątkowskiego i Ryszarda Cubala. Sponsorem była Fundacja 750-lecia Lokacji Miasta Poznania.(Wikipedia)

Co znaczy, że jesteśmy strukturami włóknistymi
W pierwszym skojarzeniu, powołując się na słowa artystki, że „jesteśmy strukturami włóknistymi” tłumaczymy, że obiekty Abakanowicz zbudowane są z juty, nici, włókna, tkaniny. Potem metalu. Jesteśmy strukturami włóknistymi. Okay, ale to jest tylko materia jej rzemiosła. Materią malarza jest płótno, farby i pędzle. Rzeźbiarza kamień i dłuto. Grafika pióro, płyta, prasa. To najpierwsza wersja interpretacji. Jest jeszcze interpretacja najważniejsza, związana z teoria poznania, czyli artystyczna, filozoficzna – ontologiczna i epistemiologiczna. Nie jest dla mnie najważniejsze , z czego zrobiony jest to dzieło, ale ważne jest to, co mam w nim zobaczyć. Ważne jest, dlaczego takiego materiału użyła Abakanowicz. Co chciała mi przez to powiedzieć: jak jest jej siła przekazu? W czym jest silniejsza od dotychczasowych,
Każda tkanina Abakanowicz, każda rzeźba z juty to jest powieść. Trzeba ją przeczytać.
Dlaczego surowa juta?. Bo dotychczasowe środki i formy przekazu przeżyły się. Abakanowicz jest w awangardzie nowoczesnych mediów.
Abakanowicz tka, tka się tkaninę, jest wątek i osnowa. Nić wiąże ludzi. Ludzie powiązani są różnymi nićmi. Życie ludzie jest utkane. Utkaliśmy się.
Zdjęcia: Waldemar Wylegalski i Sonia Bober
Artykuł Abakanowicz w Poznaniu pochodzi z serwisu Expovortal.
]]>Artykuł Prace mistrzów plakatu w Desa Unicum – aukcja online pochodzi z serwisu Expovortal.
]]>



WSZYSTKIE AUKCJE I LICYTACJE DOSTĘPNE SĄ TUTAJ
Artykuł Prace mistrzów plakatu w Desa Unicum – aukcja online pochodzi z serwisu Expovortal.
]]>Artykuł W krainie Heliosa pochodzi z serwisu Expovortal.
]]>
Do Nati przed wejściem do krainy bogów
Gdy przekroczysz tę bramę
przestaniesz być dziewczyną
w skórze motocyklistki
nie spiesz się więc z odchylaniem
zasłony z liści akantu
wchłonie cię złota przestrzeń
i odtąd będziesz przechadzać się po pałacu
w olśniewających szatach i biżuterii
już nie – jak dotąd wolna niczym wiatr
dosiadająca swojej Yamahy
lecz gotowa na każde bogów skinienie
bez szansy na wyhamowanie

Trzy Gracje u Heliosa
Są mitu zaprzeczeniem
wolne od kobiecej zazdrości
i rywalizacji o własne piękno
identyczne jak krople wody
jedna przegląda się w drugiej
ot, tryptyk siostrzany
pełen powabu i wdzięku
triada o którą zabiegać będą
spragnieni w trójnasób
czystego brzmienia

Prośba Mistrza
Przebierasz się Wiktorio
szukasz wciąż nowej inspiracji
a nie wiesz jeszcze
że najbardziej ci do twarzy
w samym tylko uśmiechu
więc pozbądź się fatałaszków
zrezygnuj ze stylowych szatek
zrzuć z siebie wszystko
co mogłoby mi ciebie zasłonić
i przypłyń do mnie
karminową łódeczką ust.

Nati przybyła
A więc jesteś
promienna niczym poranek
w złocie i w bieli
zdecydowana by pozostać tutaj
gdzie ludzki świat nie ma dostępu
choć twoja druga natura
zdaje sobie sprawę z tego
że wszystko to jest złudą
wymysłem i iluzją
stąd znamienny gest jej dłoni
aby nie być odpowiedzialną
za to co może się tutaj zdarzyć
wszak bogowie nie zasypiają
chodzą za tobą krok w krok
żądni samej rozkoszy
absolutnie nią nie nasyceni

Apostrofa do Wyłaniającej się z Krainy Boga Słońca
Tasujemy uśmiechy i słowa
wybieramy odpowiednie kolory
z talii kart którymi życie
szafuje od niechcenia
a ty mi się złocisz w każdym
spojrzeniu i jasna jesteś
jak słoneczny pałac
chciałbym obejrzeć cię całą
zwiedzić czułym dotykiem
i zasnąć z głową wtuloną
między dwa miękkie pagórki
w dekolcie krainy
mlekiem i miodem płynącej

Do Wróżki
Nie znikaj mi
nie zostawiaj po sobie pustki
której niczym nie zapełnię
zaczarowałaś mnie więc teraz
nie porzucaj jak zbędną rzecz
dotknij mnie raz jeszcze
swoją różdżką i przemień
w co tylko chcesz
byle bym był blisko ciebie
choćby frędzlem od złotej kotary
którym pieszczotliwie
pobawisz się przed zaśnięciem
Artykuł W krainie Heliosa pochodzi z serwisu Expovortal.
]]>